Żaden najeźdźca nie zdominuje ukraińskiej duszy, a my będziemy dostępnymi nam metodami działać, by ta dusza już zawsze miała własny organizm państwowy. Nie pozwolimy się też skłócić z braćmi Ukraińcami, bo tak nam dyktują zarówno serce, jak i wspólne bezpieczeństwo.
***
„Trudno mi było uwierzyć w nieodwracalność wydarzeń. Wszystko, co się działo, przeczyło temu, co wiedziałem o powojennej rzeczywistości. Nauczono nas myśleć, że II wojna światowa postawiła kropkę nad i. Wiedzieliśmy, że na mapie politycznej czasami pojawiają się nowe granice i powstają nowe państwa, zarazem jednak wierzyliśmy, że nikt nie odważy się wymazać istniejących granic, nie sięgnie po obce terytoria, by przyłączyć je do własnego kraju.”
Pawło Kazarin, Dziki Zachód Europy Wschodniej. Ucieczka z imperium: jak to się robi po ukraińsku


