Jacek Kaczmarski / Andrej Chadanowicz MURY

img494

Płyta ukazała się nakładem Kolegium Europy Wschodniej.

 

Był koniec lat osiemdziesiątych XX wieku, mieliśmy z kumplani po piętnaście lat. Naruszając nieco dyscyplinę treningów, wybraliśmy się na wieczorny seans w dzielnicy wojskowej na przedmieściach Mińska. Film był taki sobie, ale w jednej z głównych ról występował kultowy rockman. Zresztą już od piętnastu minut nie zwracaliśmy uwagi na to, co dzieje się na ekranie, bo wokół zaczęły kręcić się dziwne postacie – mlodzieńcy w mundurach bez pagonów i w czapkach pilotkach. Dzieciaki miejscowych wjskowych, które same korzystały z ostatnich miesięcy wolności przed poborem do wojska, rozponały w nas obcych i szykowały się do bójki. Tymczasem z ekranu podczas napisów końcowych, popłynęła pieśń i to taka, że na trzy inuty zapomniałem o całym świecie i o ogarniającym mnie strachu. Chociaż w sali kinowej panował przeraźliwy chłód, zrobiło mi się ciepło, a cała groza sytuacji prawie się ulotniła. Trochę tylko dziwiła reakcja kolegów i tych lotników w pilotkach. Szykowali się do bitki. Magia piosenki zupełnie na nich nie działała. A ja naiwnie zachodziłem w głowę, jak to możliwe. Jak można po czymś takim naparzać się po pyskach.

(…)

Pierwszy raz usłyszałem Kaczmarskiego w Warszawie w 1996 roku. Nie na żywo, lecz z dużego magnetofonu szpulowego w białoruskim studiu Polskiego Radia, dokąd przyszliśmy z kolegą na zaproszenie Alesia, znajomego dziennikarza. „Posłuchajcie! – mówił. – To genialne! Kaczmarski zaczynał jako uczeń Wysockiego, ale potem poszedł dalej. Nie bardzo mogłem sobie wyobrazić, jak można „pójść dalej” niż Wysocki, więc uśmiechnąłem się tylko sceptycznie. Aleś puścił nam swoją taśmę i moje niedowierzanie zniknęło.

Andrej Chadanowicz

 

 

1. Arka Noego 3:14

2. Lekcja historii klasycznej 2:48

3. Limeryki o narodach 5:06

4. Mury 4:53

5. Nasza klasa 4:04

Menu